Owoce morza – zdrowie i pyszny smak na jednym talerzu.

Historia owoców morza sięga dalej niż można by się spodziewać. Już w epoce kamiennej ludzie pierwotni zajadali się tymi przysmakami z morskich głębin. Potwierdzają to znaleziska archeologiczne z tej epoki. Co takiego sprawia, że już od tysięcy lat owoce morza goszczą na naszych talerzach?

Owoce morza, z włoskiego frutti di Mare, jest podstawą codziennej diety w szczególności w krajach śródziemnomorskich. Jest tam dostęp do wód słonych, ciepłych oraz czystych. Owoce morza dzielimy na kilka rodzajów,  pierwszy z nich to mięczaki, czyli: małże, ostrygiomułkiprzegrzebkisercówki. Drugi rodzaj to skorupiaki takie jak homarylangustyhomarcekraby i krewetki. Głowonogi też wchodzą w skład owoców morza i są nimi ośmiornice, mątwy i kałamarnice. Najbardziej znane z kuchni francuskiej, ślimaki to kolejny rodzaj owoców morza. Zaskakującym może być fakt, że wodorosty też zaliczają się do frutti di Mare. Jak widać w morzu nic się nie marnuje i jeżeli jest jadalne to ktoś na pewno ma na to kulinarny przepis. Ciężko byłoby doszukać się wad w owocach morza. Po pierwsze nie trzeba na nie polować ani nawet szarpać się z siecią lub wędką jak to jest w przypadku ryb. Pozyskuje się je wyławiając z dna morza. Odpowiednio przygotowane smakują wyśmienicie a na dodatek są bardzo zdrowe. Jakiego by dietetyka nie spytać to z całą pewnością każdy poleci włączenie owoców morza do codziennej diety. Frutti di Mare zawierają w sobie mnóstwo białka, więc na spokojnie mogą zastąpić mięso wołowe, czy też drób. Są również skupiskiem witamin w szczególności witaminy B12, oraz mikroelementów takich jak fluor, selen, jod, a także cynk i żelazo. Na pewno nieraz spotkaliście się z opinią, że owoce morza są afrodyzjakami i zdadzą egzamin podczas romantycznej kolacji we dwoje. To stwierdzenie nie wzięło się znikąd. Jest dowiedzione naukowo, że morskie mięczaki i skorupiaki, w szczególności ostrygi i krewetki, zawierają w sobie kwasy tłuszczowe omega 3, które mają swój udział w syntezie dopaminy, zwanej również hormonem szczęścia. W polskim morzu, ze względu na niekorzystne warunki klimatyczne, owoce morza nie występują. Mamy jednak jednego skorupiaka, który może się równać z jego południowymi kuzynami. Mowa tutaj o raku, choć nie jest on stworzeniem morskim, to smakuje podobnie. Chude, delikatne mięso raka sprawiło, że był jednym z ulubionych przysmaków polskiej szlachty a nawet królów. W dzisiejszych czasach spożywanie raków jest utrudnione ze względu na zanieczyszczenie wód.

Owoce morza w Europie i na świecie.

Nie tylko kraje śródziemnomorskie serwują owoce morza na porządku dziennym, choć są z tego najbardziej znane. Swój w światowym spożyciu frutti di Mare mają również Australia, Indie, Laos, Kambodża, Wietnam, Tajlandia, a także nadmorskie regiony Chin i Japonii. Chyba jednak najpopularniejsze dania wywodzą się z kraju, z którego wzięła się międzynarodowa nazwa owoców morza. We Włoszech jada się wszelkie makarony z owocami morza jak np. spaghetti con frutti di mare, a także dania z ośmiornic, kałamarnic czy kalmarów.  Grecy również mają swój udziałem, jeżeli chodzi o tworzenie oryginalnych dań z owoców morza. Kalmary to grecki specjał, jeżeli chodzi o frutti di Mare. Faszerowane, panierowane a potem smażone podawane są zazwyczaj z sosem rybnym lub warzywnym. W Grecji są restauracje, które serwują wyłącznie owoce morza. Takie tawerny mają swoją nazwę – Psarotawerna. W Hiszpanii triumfy święci dobrze znana na całym świecie paella z owocami morza. Do tradycyjnej paelli daje się krewetki oraz małże, dla ostrości wkraja się kiełbaskę chorizo. Tapas, czyli małe przekąski przed daniem głównym również w dużym stopniu są przygotowywane z owoców morza np. chopitos, czyli smażone małe ośmiorniczki, lub gambas – smażone krewetki w cieście, podawane z majonezem czy pikantną salsą. We Francji poza wspomnianymi wcześniej ślimakami podaje się homary. Trzeba przyznać, że francuzi doszli do perfekcji, jeżeli chodzi o serwowanie tego skorupiaka. Popularny jest tam homar w wersji –  homard thermidor. Jest to faszerowany ogon homara, w skład farszu wchodzi: mięso homara, ser, sos beszamelowy oraz brandy. W Stanach Zjednoczonych oraz w Wielkiej Brytanii podaje się krem z homara lub innych owoców morza o nazwie – chowder.

Owoce morza w Polsce.

W Polsce na świeże owoce morza nie mamy, co liczyć. Dla wszystkich, co spróbować frutti Mare muszą pofatygować się do dobrze zaopatrzonego supermarketu. Wiele sieci sklepów wprowadza tygodnie tematyczne dzięki temu możemy poznać smaki kuchni z innych krajów w tym dania śródziemnomorskie zawierające owoce morza. Przy zakupie gotowych dań czy po prostu mrożonek należy szczególną uwagę zwracać na datę ważności. Zatrucia nieświeżymi owocami morza są bardzo powszechnym zjawiskiem w innych krajach. Nawet, jeżeli termin ważności jeszcze nie minął a mimo to mamy pewne wątpliwości, co, do jakości zakupionych przez nas frutti di Mare, możemy przeprowadzić kilka własnych testów, aby mieć zupełną pewność, że nic nam nie zaszkodzi. W przypadku małży i ostryg sprawa jest dość prosta. Skorupki muszą być lekko rozchylone a po delikatnym puknięciu muszle powinny się otworzyć. Jeżeli nie otworzą się nawet podczas gotowania oznacza to, że są nieświeże i nie nadają się do spożycia. W przypadku homara test jest jeszcze prostszy, wystarczy na niego spojrzeć i od razu wiadomo czy wszystko z nim w porządku czy nie. Jeżeli na jego pancerzu pojawiły się pomarańczowe plamki oznacza to, że nadaj się on jedynie do wyrzucenia. Z krewetkami również nie ma, co ryzykować i najlepiej kupować je mrożone. W takiej formie nie ma większego zagrożenia, że będą popsute. Należy tylko zdjąć z nich pancerz, jeżeli nie został zdjęty podczas wcześniejszej obróbki, oraz wyciągnąć cienką ciemna nitkę, która jest jelitem krewetki. Nie usunięto jelito może popsuć smak całej potrawy. Jak widać dostęp do owoców morza nawet w Polsce jest możliwy jednak tych najdroższych można skosztować jedynie w dobrych restauracjach, które serwują owoce morza. Wydatek może okazać się niemały, ale czy można nałożyć cenę na pyszny smak oraz zdrowie?

Dodaj komentarz

(*) Required, Your email will not be published

*