PizzaPortal.pl – Google wśród portali do zamawiania jedzenia online

Naszym celem jest, by serwis PizzaPortal.pl stał się odpowiednikiem Google pod względem wyszukiwania i zamawiania jedzenia online. Wywiad przeprowadzony z Lechem Kaniukiem – właścicielem firmy PizzaPortal.pl, obecnie liderem w branży zamawiania jedzenia online. Na portalu znajduje się już ponad 2000 restauracji w blisko 400 miastach w całej Polsce.

W wywiadzie mowa m.in. o potyczkach z potencjalną konkurencją, umiędzynarodowieniu firmy oraz planach inwestycyjnych i technologicznych.

Lech-KaniukNa polskim rynku internetowym widoczna jest coraz większa konkurencja pod względem platform pośredniczących w zamawianiu jedzenia online. Pewne działania marketingowe nie do końca są fair. Czy umie Pan wytłumaczyć zjawisko licznych starć pomiędzy platformami zamówień jedzenia online w Polsce?

Szczerze mówiąc nie za bardzo umiem wytłumaczyć to zjawisko. Istniejemy w 13 krajach, ale konflikty z konkurencją występują tylko w Polsce. W Niemczech, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii – mamy silnych konkurentów, ale nie ma tak trudnej sytuacji. Osobiście uważam to za bardzo smutne zjawisko. Najważniejsze jest dbanie o swoich klientów oraz użytkowników, a nie skupianie się na tzw. „podcinaniu skrzydeł” konkurencji. Ten, kto robi to najlepiej i w uczciwy sposób – powinien wygrać. Nie może być miejsca na podstępne sztuczki konkurencji.

Wielu z Waszych konkurentów uznaje Was za „złych ludzi”?

Fakt, że zainwestowaliśmy w Polsce wiele pieniędzy mogło zdenerwować konkurencje. Nie powiedziałbym, że jest to zazdrość, lecz lekka frustracja. Głównym powodem jest fakt, że udało nam się szybko rozszerzyć działalność w Polsce, a inni nadal mają z tym problemy.

Z zewnątrz tak naprawdę PizzaPortal.pl niczym nie różni się od innych platform do zamawiania jedzenia online. Co jest tajemnicą sukcesu takiej platformy, biorąc pod uwagę podobieństwo konkurencyjnych portali?

Z zewnątrz może wydawać się, że PizzaPortal.pl jest, jak wszystkie portale z zamówieniami online. Jednak istnieje wiele różnic. To jest trochę jak z konkurencją między wyszukiwarką Google i Yahoo. Obie dostarczają treści, ale ostatecznie i tak większość wybiera Google. Podobnie jest z zamawianiem jedzenia. Stale poprawiamy i ulepszamy naszą stronę, wyszukiwarkę restauracji i inne opcje, aby zamawianie online było coraz prostsze oraz, aby naszym klientom umożliwić jak największy wybór restauracji. Jesteśmy jedynym portalem, który ma w swojej bazie takie sieci restauracji, jak Dominium Pizza, Pizza Hut, Pizza Domino, Gruby Benek czy Biesiadowo. W stosunku do naszego największego konkurenta w Polsce, mamy o 1 500 restauracji więcej. Do tego stale ulepszane aplikacje na telefony z systemem Android oraz iPhone’y. Za chwilę pojawi się także nowy layout strony, dzięki czemu zamawianie jedzenia stanie się jeszcze prostsze i bardzo intuicyjne.

Samym restauracjom natomiast pragniemy zapewnić jak najprostszy sposób odbioru i realizacji zamówień. Opracowaliśmy do tego specjalne dla restauratorów terminale, które przyjmują i drukują składane przez użytkowników zamówienia, a także informują klientów o terminie dostawy. Tak naprawdę przed nami jest ogromny potencjał technologiczny do wykorzystania.

Czy umiędzynarodowienie jest jedynym szybkim rozwiązaniem dla firm internetowych, by odniosły sukces?

Myślę, że są także inne możliwości. Można na przykład budować silny fundament na swoim rodzimym rynku, a następnie podejmować kolejne kroki, poszerzając ofertę na kolejne miasta. Jest to o tyle łatwiejsze, że wymaga mniejszego nakładu pieniędzy – nie trzeba inwestować dużej ilości pieniędzy na kilka rynków naraz. To jest wytłumaczeniem, dlaczego potrzebujemy tak wielu inwestorów i wsparcia finansowego – chcemy zbudować potężną markę zagranicą i stać się liderem na rynku.

 Zwiększyliście ilość nowych użytkowników, a także pozyskaliście portal hungry.dk w Danii. Ile to kosztuje w dzisiejszych czasach?

Niestety nie mogę podać szczegółów, jeśli chodzi o cenę takiego przedsięwzięcia. Przejmowanie czegoś odbywa się zazwyczaj z dwóch powodów: by rozwinąć się technologicznie oraz by powiększyć bazę konsumentów. Naszym celem jest zostanie liderem m.in. na rynku duńskim, a nabycie portalu hungry.dk było krokiem do tego celu.

Co się stanie jeśli nie sprostacie wymaganiom rynkowym, mimo tych wszystkich starań?

Naszym celem jest, by serwis PizzaPortal.pl stał się odpowiednikiem Google pod względem wyszukiwania i zamawiania jedzenia online. Jest to powód, dla którego tak mocno stawiamy na rozwój technologii, innowacyjności oraz wysokiej jakości usług. Ostatecznie, dzięki temu, wygra najlepsza platforma, mimo że w Internecie jest ich wiele. A ludzie wybierają to, co jest najlepsze.

Czy do Pana, jako Szweda, zastosować można tytuł piosenki ABBY „Zwycięzca bierze wszystko”, jeśli chodzi o działania biznesowe?

Cały czas będzie tak, że na rynku będą zarówno dobrzy, jak i źli gracze. Tak się dzieje dlatego, że konsumenci mają urozmaicone preferencje i nigdy nie jest tak, że jedna platforma zaspakaja potrzeby wszystkich. Nie da się zbudować jednej, uniwersalnej platformy dla wszystkich. Jedni użytkownicy pragną prostoty, a drudzy cenią jak najwięcej detali i funkcji stron internetowych. W związku z tym na rynku cały czas będzie istnieć kilka portali, ale lider będzie tylko jeden. Tak samo jest z wyszukiwarkami – Yahoo nadal istnieje, nawet jeśli Google jest najlepszy.

Dodaj komentarz

(*) Required, Your email will not be published

*