Frytki belgijskie, czyli światowa kariera smażonego ziemniaka

Frytki belgijskie - poznaj ich historię!

Polacy z frytkami mają wiele do czynienia. Niektórzy pierwsze frytki jedli w domu, własnej roboty lub, gdy zaczęły się pojawiać mrożone. Inni swoją relację z frytkami zaczynali w restauracjach. Teraz nie problem jest dostać dobrej jakości frytki – czy to w kajpie czy ze specjalnych food trucków. Historia tego dania jest inna niż się może wszystkim wydawać. Jeżeli frytki to Twoje ulubione danie to powinieneś wiedzieć skąd się wywodzą!

Zacznijmy od odrobiny historii

Dokładna data usmażenia pierwszych frytek nie jest znana, lecz krąży o tym pewna legenda. Mówi ona, że w belgijskim mieście Dinant, podczas zimy ludzie żywili się głównie małymi rybkami z pobliskiej rzeki, smażonymi na oleju. Pewnego roku mróz był na tyle silny, że zamroził całą rzekę Meuse, przez co nie można było złowić rybek, a co za tym idzie nie było co jeść.

Na szczęście w Belgii, jak i innych krajach Europy od XVI wieku, były dostępne ziemniaki – postanowiono zatem zastąpić nimi rybki. Tak właśnie powstały pierwsze frytki (a przynajmniej tak mówi legenda). Od tej pory to właśnie frytki belgijskie są uważane za najlepsze na świecie.

Pierwszy bar, który specjalizował się we frytkach powstał w 1857 roku. Do wyboru były tam dwa rodzaje frytek, małe zwane une russe i duże une cosaque. Zanim frytkami belgijskimi zaczął zachwycać się cały świat najpierw trafiły one do Wielkiej Brytanii.

Skoro frytki są z Belgii to dlaczego french fries?

Brytyjczycy zainteresowali się frytkami belgijskimi podczas I Wojny Światowej, kiedy to brytyjscy żołnierze wspierali belgów, od których podpatrzyli tą prostą, a zarazem tak smaczną potrawę. To właśnie obywatelom wysp frytki zawdzięczają angielską nazwę french fries, co nieustannie wprowadza w błąd. Czemu frytki są french zamiast belgian? Powód jest prosty – belgowie mówili po francusku!

Dalsza droga frytek była dość prosta i całkowicie naturalna – z Wielkiej Brytanii smażone ziemniaki powędrowały do USA, gdzie zostało żywo przyjętę przez amerykanów. Ci pokochali frytki od pierwszego wejrzenia – początkowo serwowane były głównie w barach szybkiej obsługi, gdzie popularne są do dzisiaj.

Istnieje alternatywa wersja powstania frytek, którą głoszą francuzi. Twierdzą oni, że już podczas francuskiej rewolucji powstały bary, które serwowały ów danie i, że to właśnie Francja powinna być nazywaną kolebką frytek. Istnieją pewne nieścisłości co do tej wersji, dlatego cały świat uznaje Belgów za twórców tego przysmaku.

Tajemnica smaku frytek belgijskich

Obecnie frytki dzielą się na te belgijskie i całą resztę, a to za sprawą ich wyjątkowego przyrządzenia oraz smaku. Sekretem frytek belgijskich jest podwójne smażenie, za każdym razem w innej temperaturze. Dzięki takiemu zabiegowi frytki zyskują chrupiącą skórkę a zarazem mają miękkie nienasiąknięte tłuszczem wnętrze, zwane również ich sercem.

Wtedy to właśnie wytworzy się na nim chrupiąca skórka. Po około 7 minutach wyciągamy frytki i dajemy im „odetchnąć” na ręczniku papierowym. Po jakichś 30 minutach frytki ponownie trafiają do garnka z jeszcze bardziej nagrzanym olejem. Smażą się w nim do uzyskania pożądanego koloru. Do frytek belgijskich najlepiej nadaje się odmiana ziemniaków Bintje albo Russet.

Mówi się, że nie ma konkretnego czasu smażenia frytek belgijskich, a ważne jest wyczucie i obserwacja, gdyż same nas poinformują, że są już gotowe – wydają wtedy charakterystyczny dźwięk zwanegy śpiewem. Można go usłyszeć pod sam koniec smażenia. Gdyby jednak ktoś niewprawiony chciał przygotować to danie to może stosować się do kilku zasad. Grubo pokrojone ziemniaki wrzuca się do garnka z rozgrzanym olejem, a potem czeka aż wypłyną na wierzch.

Najlepiej smakują z sosem!

Dobrze przyrządzone frytki belgijskie zasługują na równie dobre dodatki. W Polsce używamy soli i ketchupu i tu w zasadzie kończą się nasze dodatki to dej potrawy. W kraju, z którego pochodzą jest zupełnie inaczej. Lista sosów, którymi polać frytki jest bardzo długa. W Belgii do frytek dodaje się głównie sosy. W Holandii, gdzie ta potrawa jest również bardzo popularna, najczęstszym dodatkiem jest majonez. Belgowie uważają, że każdy sos nadaje indywidualnego charakteru tej prostej potrawie, wzbogacając jej smak.

Frytki belgijskie – zdrowe czy nie?

Choć frytki belgijske są wyborne, to nie należy przesadzać z ich ilością w diecie, gdyż może to wpłynąć negatywnie na nasze zdrowie. W ziemniakach pod wpływem temperatury  wyższej niż 120 stopni zachodzi reakcja chemiczna, w wyniku, której uwalniana jest duża ilość substancji zwanej akrylamidem.

Akrylamid zmniejsza poziom naturalnych przeciwutleniaczy, zwiększa ryzyko m.in. miażdżycy. Im bardziej frytki lub chipsy są wypieczone tym więcej substancji jest uwalnianej. Aby ograniczyć jej poziom dobrym sposobem przed smażeniem jest blanszowanie frytek.  Oczywiście jedzenie od czasu do czasu nie powinno mieć złego wpływu na zdrowie. Wszystko z umiarem!

Skoro już tyle o nich wiesz

To zjedzenie ich będzie jeszcze przyjemniejsze! Frytki belgijskie znajdziesz w menu wielu restauracji dostępnych na naszym portalu. Smacznego!

Dodaj komentarz

(*) Required, Your email will not be published

*