Bułka z kotletem w środku, czyli historia burgera

Historia burgerów

Popularność burgerów od kilku ładnych lat utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie i nic nie zapowiada, aby miało się to zmienić. Dostępne w wydaniu wielkich, międzynarodowych sieci, food truckach czy zwykłych restauracjach burgery – choć z pozoru takie same – mogą zakoczyć odmiennością i skomplikowaniem.

Zacznijmy od początku – z czego robi się burgery?

Baza jest prosta i właściwie niezmienna. Po pierwsze, zawsze musi być burger patty! Jest to kotlet ze 100% wołowiny (no chyba że ktoś zdecyduje się na wariant wegetariański). Burger patty powinno być zrobione z mięsa cenionych na całym świecie ras krów, takich jak Angus, Hereford czy Limousine, umiejętnie przyprawiony i idealnie wysmażony. Zdaniem smakoszy najlepsza jest wersja „medium rare”. Najwięcej aromatu wydobywa za to smażenie na żywym ogniu – tak jak od ponad 60 lat robi to Burger King.

Kolejnym elementem jest bułka – zawsze świeża, z sezamem lub makiem, i delikatnie zarumieniona. To, jakimi dodatkami i sosami wzbogacimy naszego burgera, ogranicza tylko wyobraźnia. Burgery w wydaniu śródziemnomorskim, orientalnym, z lokalnymi sezonowymi dodatkami, szalenie pikantne lub wyjątkowo łagodne. Dozwolone jest… wszystko!

Skąd pochodzą burgery? – USA czy jednak coś innego

Burgery, całkowicie słusznie, utożsamiamy z kuchnią amerykańską. Ale jak to się stało, że danie, które w oryginalnej nazwie – hamburger – nawiązuje wprost do słynnego portowego miasta w Niemczech, uzyskało status symbolu amerykańskiej sztuki kulinarnej? Historia jest dość zawiła, ale całkiem ciekawa:

Hamburger – Hamburg. To skojarzenie jest tak oczywiste, że aż można odnieść wrażenie, że nie może być prawdziwe. A jednak! Kolebką burgerów jest właśnie drugie co do wielkości miasto w Niemczech, a nazwa tej potrawy pochodzi bezpośrednio od nazwy miasta. To tak jak frankfurterki zawdzięczamy Frankfurtowi, a wiener, czyli parówki, Wiedniowi.

Pierwszy element nazwy, „hamma” odnosi się najprawdopodobniej do zakrętu na rzece lub pastwiska. Końcówka „burg” oznacza w języku niemieckim zamek lub fortyfikację. Na temat pochodzenia hamburgera istnieje wiele różnych teorii, ale początki tej potrawy nie są do końca jasne. W słynnej książce kucharskiej „Art of Cookery made plain and easy” z 1758 roku pojawia się przepis na tzw. kiełbaskę hamburską, serwowaną między pajdami opiekanego chleba.

Mniej więcej w połowie XIX wieku popularną przekąską w Hamburgu było danie zwane „Rundstuck warm”, czyli bułka z masłem i mięsnym nadzieniem. Potrawę określaną jako „hamburger steak”, czyli befsztyk z siekanej wołowiny, zamknięty w kanapce z bułki lub chleba. Powoli zbliżamy się już do wybrzeży Stanów Zjednoczonych – danie na pewno podawano na transatlantykach linii Hamburg-Ameryka, kursujących od 1847 roku.

I tak, wraz z emigrantami z Niemiec, coś na kształt praburgera (to nasza inwencja) dociera za Ocean. Jeśli myślicie, że teraz historia powinna potoczyć się już gładko, to niestety jesteście w błędzie. Nie wiadomo, kto tak naprawdę przyrządził pierwszego prawdziwego amerykańskiego burgera. Prawo do tego zaszczytnego dokonania rości sobie (a raczej rościło) co najmniej kilka osób. No ale po kolei…

Kto stworzył burgery?

Pierwszą wzmiankę o pojawieniu się w USA nowego rarytasu umieszczono na łamach Boston Journal już w 1884 roku. Potrawa była wspomniana jako hamburger steak. W roku 1896 dziennik Chicago Tribune informuje zaś o istnieniu wygodnych w jedzeniu pasztecików z „szynką po hambursku”. Sprzedawane były za 5 centów w małych punktach na terenie miasta. Pierwszy amerykański burger jest już coraz bliżej!

Przedstawimy Wam teraz pięciu dżentelmenów i jeden duet, z których każdy może być autorem burgera numer jeden. Sami musicie rozstrzygnąć, która wersja jest najciekawsza i najbardziej wiarygodna:

Louis Lassen

Według niektórych źródeł, pierwszy amerykański burger został stworzony w roku 1900 przez duńskiego imigranta Louisa Lassena, właściciela Louis’Lunch w New Haven w Connecticut. Bliżej nieznany nikomu klient zamówił u Louisa szybki, gorący posiłek, ale temu skończyły się już steki. Louis postanowił więc zmielić naprędce pozostałe mu kawałki wołowiny i podać je między dwoma kawałkami podgrillowanych tostów.

Danie przyjęło się w menu Louis’Lunch, ale długo nie posiadało żadnej nazwy. Dopiero hałaśliwi żeglarze z Hamburga podnieśli alarm i powiązali tę potrawę ze znanymi sobie specjałami. Przeciwnicy Louisa Lassena umniejszają jego dokonanie wnosząc, że nie był to prawdziwy burger. W końcu mięso znalazło się między tostami, a nie w bułce.

Charlie Nagreen

Być może wynalazcą burgera był piętnastolatek z Wisconsin. Młodziutki Charlie miał sprzedać klopsik między dwoma pajdami chleba na targach Seymour Fair, aby klienci mogli pożywić się w czasie zwiedzania, już w 1885 roku. Przewaga pomysłowego Charliego nad innymi bohaterami tej opowieści jest taka, że właściwie natychmiast nazwał on swoje działo hamburgrem. Chłopak bardzo dobrze znał kulinarne zwyczaje przybyszów z Niemiec, których często obsługiwał.

Otto Kause

Otto Kause mógł wynaleźć burgera w roku 1891. Stworzył on gotowaną na maśle wołowinę z jajkiem i podawał ją we wnętrzu bułeczki. Pod wyraźną presją hamburskich żeglarzy, jajko zostało wkrótce z tej kompozycji usunięte.

Oscar Weber Bilby

W przypadku tego pana podać możemy nie tylko potencjalny rok wynalezienia burgera, ale także dokładny miesiąc i dzień. Wszystko wydarzyło się ponoć 4 lipca 1891 roku na farmie dziadka Oscara w Tulsa w Oklahomie. Tulsa bardzo mocno akcentuje to wydarzenie w swoich kronikach, regularnie określając się jako: prawdziwe miejsce narodzin amerykańskiego hamburgera.

Frank i Charles Menches

Na targach Erie County w 1885 Frank i Charles zajmowali się sprzedawaniem zwiedzającym gorących kiełbasek. Ich produkt wyprzedał się szybciej, niż przewidywali. Aby uratować sytuację szybko nabyli od rzeźnika posiekaną wołowinę, usmażyli ją i podawali tak, jak wcześniej kiełbasę, czyli w bułce.

Fletcher Davis

Listę kandydatów zamyka (choć gdybyśmy jeszcze trochę poszukali, na pewno znalazłoby się jeszcze co najmniej kilku chętnych…) garncarz z Teksasu. Podczas targów garncarskich w 1904 roku Fletcher miał zaproponować swoim gościom mielony kotlet w grzance z sałatą, musztardą i majonezem.

Burgerowy sukces ma wielu ojców!

Jak to czasami z wielkimi wynalazkami bywa, właściwego odkrywcy nie sposób ustalić. Pewne głosy rozsądku w tej zagorzałej dyskusji sugerują, że mniej więcej w tym samym czasie kilka osób wpadło na podobny pomysł… Historia przecież zna takie przypadki!

Mamy nadzieję, że trochę w trakcie tej lektury zgłodnieliście? Jeśli tak, to najwyższy czas zamówić sobie wybornego, soczystego burgera!

Dodaj komentarz

(*) Required, Your email will not be published

*