Zaproś nas na swoją imprezę Halloween!

Najstraszniejsza impreza roku zbliża się wielkimi krokami. Pora zacząć przygotowywać się na upiorne party. Zaproś nas na swoją imprezę Halloween, a my zorganizujemy Ci pyszne jedzenie z dostawą do Twojego domu!

Przerażające dynie, straszne maski, wiszące lampiony, czaszki, upiory, wampiry – to z pewnością niezbędne gadżety na dobrą zabawę halloweenową. Ale nie tylko! Wykorzystaj gadżety PizzaPortal.pl i zorganizuj z nami „potworną zabawę”.

Zasady konkursu

Odpowiedz na pytanie: Jak według Ciebie wyglądałaby idealna impreza Halloween? Opisz, jaki upiorny strój założysz, jakie przerażające gadżety wykorzystasz, co przygotujesz oraz inne pomysły, które przyjdą Ci do głowy! A następnie zorganizuj imprezę Halloween z wygranymi nagrodami. Wyślij swój koncept w komentarzu pod wpisem konkursowym do 22 października. Zwycięży 5 najlepszych pomysłów.

Zwycięzcom wyślemy imprezowe gadżety, które przydadzą się do zorganizowania Halloween Party, a na samą imprezę dowieziemy pyszne jedzenie!

Proponowany termin organizowanej przez Was imprezy to: 31 października, czyli samo Halloween! Ale macie czas do 10 listopada ;)

Zwycięzców Konkursu poprosimy o przesłanie  do nas zdjęć z imprezy Halloween z wykorzystaniem naszych gadżetów. Autor najciekawszych zdjęć otrzyma nagrodę dodatkową.

Życzymy przeraźliwej imprezy!

Regulamin konkursu dostępny TUTAJ

26 Comments

  1. Moda na Halloween zagościła na dobre w polskiej kulturze. Jedni są za, drudzy przeciwko, ale nie zmienia to faktu, że dzięki temu mamy świetną okazję, aby urozmaicić sobie zimną i deszczową jesień. Tak też postanowiliśmy zrobić w tym roku!

    Wspólnie ze znajomymi zamierzamy zapiąć wszystko na ostatni guzik i zorganizować najlepsze Halloweenowe party ever! Jak? Po pierwsze: miejsce. W naszym wypadku będzie to opuszczony ośrodek wypoczynkowy w miejscowości Ocypel, zdala od cywilizacji, w samym sercu lasu. Pikanterii dodaje fakt, że obok znajduje się prawdziwy, przedwojenny cmentarz, który na pewno odwiedzimy. Po drugie: przebrania. W naszym wypadku motywem przewodnim będą nieumarli, co zaowocuje całą armią imprezujących zombie! Po trzecie: dynie! Nikt nie może zapomnieć o dyniach! Tylko one wprowadzą niesamowity klimat i w połączeniu z innymi dodatkami (świece, potworne zakąski, czerwone jak krew drinki) zagwarantują, że nikt nie będzie miał wątpliwości co to za impreza.

    Imprezę zaczniemy wcześnie, jeszcze nad ranem. W planach są małe zakupy w marketach (oczywiście już w przebraniu!), spacer oraz przejazd na miejsce ośrodka. Następnie przystąpimy do pracy i zamienimy uroczy domek w prawdziwy dom strachu! Pod wieczór po udana zabawa do białego rana, a jeżeli starczy jeszcze sił – maraton filmowy pełen horrorów.

    Tak to sobie zaplanowaliśmy w tym roku! :-)

  2. W imprezie Halloween-owej najważniejszy jest wystrój!
    Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to dynie – poustawiane wszędzie gdzie tylko się da, a do tego przygaszone światło i pozapalane świeczki. Dynie są dla mnie symbolem Halloween.
    Do tego “straszne” jedzenie: muffiny dyniowe, ciasteczka w kształcie duchów, a to wszystko przyozdobione sztucznymi pająkami, nietoperzami, czy czarnymi kotami.
    A na koniec pizza z dużą ilością “krwistego” ketchupu. “Upiorna” impreza jak się widzi!

  3. 31 pazdziernika wieczorem zaproszę swoich gości. W związku z tym że będziemy mieć więcej czasu na pzrygotowanie. Oczywiśćie to się wiąże z kosztami, ale co tam… Zakupimy ciastka, zrobimy jakieś dania z dyni, jakieś miesiwo. Zamówimy tort w formie grobu z dekoracjami z czaszek. Oczywiśćie nie zabraknie krzywousmiechniętych dyń.
    Ale głowna zabawa dopiero się zacznie. Przyszykujemy przyciemniony pokoj. A mamy dość duży salon, więc w sam raz. I zagramy w grę “Zmarlak Dżon”. W róznych miejscach rozmieścimy częsci ciała Dżona.

    “Serce Zmarlaka Dżona”- mokry i zgniły pomidor oczyścić i umieścić w filiżance .
    “Flaki Zmarlaka Dżona”-wlewamy do dużej miski obrzydliwe ślizkie makarony.
    “Oczy Zmarlaka”- do nieduzej miski wrzucić dwa winogrona.
    “Zeby Zmarlaka”-do metalowej miski nasypać drobnych kamyków.
    “Włosy Zmarlaka Dżona”-na balon naciągamy perukę.
    “Język Zmarlaka Dżona”-kawałek wołowej wątroby wsadzić do miski z cieplą wodą.”
    “Paluchy Zmarlaka”-10 parówek, namoczyć w wodzie żeby były ślizkie.
    “Nos Zmarlaka”-wyciąć z surowego ziemniaka coś podobnego do nosa.
    “Krew Zmarlaka”-podgrzać sok pomidorowy i wlać do dzbanka.

    I teraz sedno sprawy:) Wszystko przygotujemy i oglaszamy konkurs, kto najwiecej zgadnie na dotyk, z zawiązanymi oczami, części ciała Zmarlaka Dżona, ten dostaje w nagrodę czachę z tortu grobwego. Najbardziej odważnego będziemy doprowadzać do kolejnych części ciała które jest rozstawione po pokoju, a reszta obserwuje w półmroku. Zapewniam was, będzie i wesoło i strasznie i Nasze Halloween długo będzie w pamięciach Naszych Gości. Do następnego!

  4. Idealna impreza Halloween to taka, na której strach jest podejść do każdego z gości mimo wiedzy, że założone przez nich tego dnia maski i kostiumy nie są prawdziwe. A przynajmniej, nie do końca prawdziwe.. :)
    Na idealnej imprezie Halloweej nie może zatem zabraknąć maski WiecznieŻądnegoWładzy JaśniePrezesa przebranego za księżyc, jego najlepszego kompana Antoniego ze skondensowanym do postaci laski trotylem, oczywiście nie obejdzie się tu bez stroju pilota. W jasnej opozycji do tych wspaniałych postaci musi pojawić się Donald Matołek, w swojej marynarskiej czapeczce, wracający z Zielonej Wyspy, prywatnego Pacanowa.
    W ślad za możnymi salonów, kroczyć będzie wiecznie smutny Waldemar, w stroju do WF’u i Pucharem Świata za najsympatyczniejszego szkoleniowca, któremu nie udało się awansować na Mistrzostwa Świata. Waldemar będzie przewodnikiem dla Pięknego Roberta, który w koszulce z orzełkiem na piersi, okularach z denkami od słoików i lasce dla niewidomych, szukał będzie swoich kolejnych, zmarnowanych okazji.
    Czym byłaby upiorna impreza bez Zygmunta, szefa słonecznego kanału, który w stroju żaka ganiałby innych uczestników z łopatą, nakłaniając do zasypania swojej dziury ;)
    Wystarczająco potworności? Będzie jeszcze więcej.. :)
    Ktoś musi w końcu przywieźć całą tę koszmarą gromadkę! W USA sztampowo byłby to jeden z opętanych samochodów morderców, u Disneya – Garbi, ale na najlepszą imprezę Halloween w kraju musi dostarczać najstraszniejszy pojazd wszechczasów! Jest taki tylko jeden, wprost ze słonecznych włoskich krain – królewski Fiat Multipla I.
    Gości powita gospodarz tego horroru, rzucający sucharkami na zawołanie, Karol ze Strasburga, a towarzyszyć mu będzie piękna inaczej, hermafrodyta z Grodzkiej.

  5. Moja impreza hallowenowa będzie w stylu Underworld, wilkołaki wampiry oraz dużo krawej marry i krwistych drinków :))

  6. Moje Halloween jest planowane od zakończenia poprzedniego Halloween. To moje ulubione święto, kiedy to mogę popisać się zarówno pomysłami jak i kulinarnie. Odbędzie się 26 X 2013 u mnie w mieszkaniu. Choć miejsce nie jest samo w sobie przerażające to w ten wieczór i noc zamienia się w prawdziwie potworne. A jest to za sprawą moich przygotowań. Po pierwsze stroje, które z narzeczonym mamy już od wakacji nabyte drogą kupna:) Ja przerodzę się w piękną Wampirzycę a mój ukochany przywdzieje pomarańczowy więzienny kombinezon “cryminal psycho” wraz z maską Hannibala Lectera. Dwójka mrocznych dzieci które będą na naszej imprezie zapowiada się na małe diabełki. Stroje pozostałych gości pozostają niespodzianka. Dzień wcześniej 3 dynie, które już odpoczywają na balkonie otrzymają nowe twarze i jak to było w zamierzchłych czasach będą pełnić role ochroniarzy domu tej nocy. Dwa ogromne pająki jeden czarny drugi czarno pomarańczowy zawisną z żyrandola. stół będzie pokryty świecami i demonicznymi potrawami. między innymi pojawi się tort w kroju pająka. diaboliczne muffiny. paluchy wiedźmy, mumie na słono. zaopatrzyłam się również w suchy lód który będzie ogromną atrakcją kiedy to wykipi dymem z drinków. Tej nocy na ścianach zasiądą papierowe nietoperze, których mroczne cienie stworzą nastrój. czarne i czerwone balony to przymusowy gadżet pod sufitem wraz z ogromną pajęczyną kupioną specjalnie na tą okazję. W tle będą tylko i wyłącznie straaaszne utwory jak thriller Michaela Jacksona, Black Sabath itd. W trakcie imprezy mam zaplanowany szereg atrakcji: Zawody w robienie mumii, poprzez owijanie uczestników przez dzieci papierem toaletowym, szukanie skarbów ukrytych w domu po ciemku przy użyciu mapki, malowanie farbami gipsowych figurek halloweenowych, wyławianie jabłek z miski oraz rodem z kryminału Agathy Christie zabawa w płonące rodzynki. Być może jak wystarczy mi czasu to przygotuję na nitkach jeszcze pączki do zjadania bez użycia rąk. Serdecznie Was zapraszam do siebie!

  7. Trochę się boję o tym pisać, bo nawet strach myśleć o tym dniu, który nadejdzie…

    I będzie szumiał tam wiatr zimny północny,
    i księżyc będzie krwią spływał,
    i kobiety zamiast wina, krew sączyć ze szkła będą,
    twarze ich wyraz wilczy mieć będą,
    a reszta ciała pokraczna, ohydna i odrażająca.
    Wnętrzności ich nie będą trzymać się korpusu,
    trzewia te zdobić będą ich zewnętrznie.
    Nie będzie tam muzyki, lecz skowyt, brzęk kajdan i jęki,
    które w ich głowach pozostaną nawet po ich śmierci.
    Większość z nich na miejscu przeobrazi się w zombie i wilkołaków,
    a Ci, którzy przy zdrowych zmysłach pozostaną,
    świadectwo dla potomnych dawać na to będą.
    Taki będzie oto dzień ten,
    dzień kiedy żywi umarłymi zostać chcieli

  8. Halloween, to impreza zarówno u nas dla dorosłych jak i dla dzieci! Robimy ciasto, pod obrzydliwą nazwą “kocia kuweta”, galaretki w których zatapiamy żelki w postaci robali, mózg wycinamy z połówki arbuza, gotujemy zupę z dyni dla dorosłych na ostro a dla dzieci z mleczkiem kokosowym na słodko, przygotowujemy zielony makaron na którym robimy “kupkę” z mięsa mielonego w sosie pomidorowym a uwieńczeniem tego dania są dwie małe kulki z mozzareli z maleńkimi kawałkami czarnych oliwek inscenizujące gałki oczne. Kruche ciasteczka nabierają zupełnie innych kształtów niż zazwyczaj. czyli są to duchy, kości, dynie i koty, jajka faszerujemy na kształt sów, gdzie skrzydła są ze szpinaku a nosy z marchewki oczy z oliwek. Robię koktajl Goblinów dla dzieci – miksuje banana z mlekiem i zamrożonym szpinakiem co tworzy iście goblińsko zielony napar. A dla Dam wieczoru robię krwawy poncz, czyli mocno zakrapiany poncz truskawkowy a do ochłodzenia go używam wcześniej przygotowanej zamrożonej dłoni (efekt ten uzyskuje poprzez wypełnienie wodą gumowej rękawiczki i zamrożeniu jej). na deser świetnie się zapowiada stonoga zrobiona z banana i paluszków słonych. Dipy podajemy z malutkich dyniach na stole, W paprykach wycinam (jak w dyniach) oczy i straszzne usta faszeruje makaronem z sosem który “wychodzi” z wyciętych otworów i zapiekam co powoduje istnie upiorne mordki paprykowe, jadalne patyczki do uszu to raczej hardcorowy przysmak ale może się w tym roku na niego pokusimy. Pajęczynę rozwieszamy na żyrandolu wygląda upiornie kiedy zamieszkają na niej małe plastikowe pajączki, dzieci wykonują zaproszenie ręcznie w postaci małych trumienek oraz samej wydrążają jabłka i umieszczają w nich świeczki. Zabawa nasza to zgadnij co jest w pudełku z zawiązanymi oczami. oraz po zaprzyjaźnionych sąsiadach i sąsiadkach wyruszamy po słodycze.

  9. Co dwie imprezy to nie jedna!
    Wyjątkowi ludzie urodzili zasługują na wyjątkowe urodziny – w szczególności, gdy ktoś urodził się pierwszego listopada!

    Kości zostały rzucone, a goście zaproszeni na 26 października!
    Wiele imprez się robiło i o wielu słyszało, ale czy komuś przyszła na myśl impreza pt.” muzeum”? Właśnie w takim stylu odbędzie się pierwsza impreza z cyklu: co dwie imprezy to nie jedna! Temat ten można interpretować dowolnie – czy ze średniowiecza czy ze skansenu wsi lubelskiej, każdy muzealny eksponat zostanie wpuszczony na wystawę. Oczekujemy tylko, że jaskiniowcy nie pozostawiają hieroglifów na ścianach, a goście ze średniowiecza nie zaczną strzelać z łuku. Impreza będzie miała charakter nie tylko lokalny – na imprezę przybędą eksponaty z zamiejscowych (Łódzkich) oddziałów muzeów! Tańce, które są obowiązkowym punktem zwiedzania będą uzależnione od epoki i czasu, w którym będą się odbywać ( jak znam życie zaczniemy od dworskich, a skończymy na trochę bardziej pierwotnych). Nie wypadałoby nie wspomnieć o środkach zapewniających porządną konserwację, każdy wedle własnego uznania, jednak ze strony organizatora jedno jest pewne!- czystej formaliny nie zabraknie! Na wypadek odwiedzin strażników porządku w muzeum ekspozycja taneczno- stacjonarna zostanie prześniona do hali plenerowej. Stanowi to jednak plan awaryjny!

    Druga impreza zostaje przeniesiona na ziemie Łódzkie i to właśnie tam odbędzie się istnie przerażająca impreza z konkursem na najlepsze przebranie (w zeszłym roku wygrał strój znicza). Diabły, czarownice i wampiry to już nuda! Goście zobowiązani są ruszyć głową i wymyślić coś bardziej oryginalnego. Impreza odbywa się w podziemiu, ciemne korytarze przystrojone będą upiornymi firankami, nietoperzami i dyniami! (Nawet Ojciec Chrzestny z plakatu się przebierze!). Krew z kieliszków się będzie lać, a o północy z 31 października na 1 listopada rozbrzmi upiorne sto lat! O żadnych upiorów porządkowych obawiać się nie musimy bo i tak nikt nas nie usłyszy. Na drzwiach zawiśnie tabliczka : UWAGA GŁĘBOKIE WYKOPY- ale znaczenie tego napisu jest już tajemnicą!

    Więcej szczegółów zdradzić nie mogę, bo i tak nie da się opisać tego co dziać się będzie w trakcie tych dwóch imprez!

  10. Halloween znane jest z wielkiej maskarady. Wtedy to wszelkie upiory, duchy, zjawy, strzygi, wampiry, wilkołaki, panie z urzędów itp. przeistaczają się w normalnych ludzi. A nie! Przepraszam, miało być na odwrót. W sumie jesteśmy studentami, więc za dużej różnicy by nie było. :-)

    Co roczna organizowana przez nas impreza jest planowana na 8. listopada w upiornym akademiku Politechniki Gdańskiej. W tym roku będzie to szczególna okazja, bo będziemy żegnać nasza drogą towarzyszkę zabaw, ponieważ nieuchronnie zbliża się jej czas, w którym odchodzi do krainy wiecznych foteli bujanych. Już wyjaśniam. Tą towarzyszką jest moja skromna osoba i tegoroczne Halloween jest połączone z moimi 21. urodzinami. Starość nie radość, jak to mówią. Z tej jakże przerażającej okazji przebiorę się za Czarnego Anioła Śmierci (specjalnie do tych celów hoduję sobie upiorne czarne skrzydła, uzyskane dzięki potężnym czarownikom i alchemikom-czyli studentów biotechnologii).

    Wchodzący goście w różnorakich przebraniach (takich jak np. zombie-czyli student podczas sesji, wampir -student wiecznie na głodzie, prof. dr inż. Zmora Studentów-wykładowca, czy nawet atomówki), będą musieli zmagać się z naszymi koszmarnymi paniami z portierni, którym jakiekolwiek podejrzenia o łamanie “Kodeksu Rycerstwa i Standardu Terroru w Akademikach Jej Świętobliwości Pani Kierownik” nie umknie z przed nosa. Kiedy uda się ta potworna przeprawa, przewidziana jest wizyta w Upiornej Wieży Tortur (czyli na Antresoli koło Pokoju Nauki). Tam czekają rozmaite pułapki i udręki.
    Sala zostanie przyozdobiona w pajęczyny krzyżaka, szkaradne dynie (bez dyń to nie Halloween!), czarne serpentyny Śmierci i kozie pęcherze (czarne i pomarańczowe balony). W wieży będzie panował półmrok. Nie zabraknie też jabłek, które będą zwisać na sznurku, jak i zanurzonych w misce. Są to pradawne zabawy, w których trzeba zjeść jabłko bez pomocy rąk. Nasze upiory będą miały możliwość poznania swojej przyszłości za pomocą kryształowej kuli (żyrandol znaleziony podczas przeprowadzki). Poza tym do poczęstunku planowane są palce wiedźmy, ciasto z dyni, flaki umarlaka (oczywiście z paczek do zrobienia w 5 minut), Krwawa Mary i Kociołek Panoramixa. Będzie nam towarzyszyła mroczna muzyka. Nie zabraknie też takiego hitu jak “This is Halloween”-Marilyn Manson. Z innych tortur, które możemy zdradzić, to np: liczenie całki potrójnej, obliczanie szeregów potęgowych i egzamin z fizyki współczesnej.

    Nie wiadomo czy ktoś przeżyje ten makabryczny wieczór, a tym bardziej jubilatka, ale mam nadzieję, że będzie to jedno z niezapomnianych Halloween w akademikach.

  11. Abra Kadabra
    Rewelacja żadna!
    Hokus pokus
    żadnych uroków
    w słuchawkę telefonu wrzasnę-
    SIARA?
    ZAŁATWIONE!
    I WSZYSTKO JASNE!

  12. W naszym domu tak się składa, że w Halloween wypadają urodziny mojej córeczki Kasi.
    W tym roku będą to 6-te urodziny, więc już pora zadbać o styl imprezy.
    Uważam, że zabawa w stylu Halloween, będzie już dla nich odpowiednia.
    Nakupuję baloników, czarnych i pomarańczowych (takich z aplikacjami strachów, czach i nietoperzy) -musi być ich dużo, bo każdy z gości na pożegnanie dostanie baloniki do domu.
    Z córeczką samodzielnie przygotowałyśmy tez lampiony. Są to słoiki, na które nakleiłam aplikacje Halloween-owe i potem malowałyśmy je farbkami plakatowymi. Następnie aplikacje zostały odklejone i w okienku np. z nietoperzem, czy dyńką pali się świeczka. Już je wypróbowałyśmy – dają niesamowity klimat.
    No wiadomo do tego jeszcze klimatyczna muzyka – ale tylko na początku, przy wejściu żeby było strasznie. Ja i mąż przebierzemy się za wampiry i będziemy witać gości. Potem niech się już dzieciaki bawią przy swoich hitach. Kolejna sprawa to menu. Już wiadomo, że tort będzie miał oczy hihih :).
    Ponieważ to impreza dziecięca musza być przekąski, które dzieci chętnie spałaszują.
    Wiec ciasteczka biszkoptowe – dostaną krwisto czerwony lukier oraz znaki nietoperza (mam takie z cienkiego wafelka), będą bajaderki w kształcie dyni i ducha.
    No (niestety) znają się tam też czipsy – są takie z potworami, robalami i duchami.
    Co do jedzenia, to…. Hmm! Myślę, że zdała by tu świetny egzamin właśnie pizza – dzieci uwielbiają!!
    Pewnie zrobię też parę “robaczywych” kanapek i keczupowo – krwiste kotleciki.
    Myślę, że wyjdzie z tego fajna impreza a córeczka będzie zadowolona.

  13. Nasza impreza będzie nietypowa, otóż ja i moje 2 znajome spodziewamy się dziecka. Dlatego też nasze brzuszki zostaną odpowiednio pomalowane, ozdobione upiornymi minami świecących dyń i będą one najważniejszym elementem wystroju. Nikogo nie będzie dziwić, że ze stołów znikną wszystkie przygotowane potrawy, bo ciężarnym wolno wszystko :)
    Okna przysłonimy czarnymi zasłonami, aby sąsiedzi nie zaglądali a zarazem zastanawiali się “co tam się dzieje?” Dania prosto z rodu “Koszmaru z ulicy Wiązów”, zimne paluszki czyli parówki w cieście francuskim z ketchupowymi paznokciami. Mroczna muzyka aby goście bali się wejść do toalety w której celowo zostanie wykręcona żarówka z lampy.. a na podłodze zostanie rozłożony sznur aby chodzenie po niej nie należało do przyjemności. W wannie rozgości się kukła- wampir której będą świecić się tylko oczy.

  14. Idealna impreza Halloween? Zadanie niełatwe aczkolwiek nic nie jest wstanie zniechęcić mojej paczki znajomych! To prawdziwi mistrzowie zabawy w przebieranki.

    Ten szczególny dzień obchodzić będziemy w dwupokojowym apartamencie. Ekskluzywny wystrój wnętrza rodem z PRLu niejednokrotnie zapierał dech w piersiach nowych gości. Od progu wita nas gospodarz przebrany za martwą panią ekspedientkę ze sklepu Społem. Zielony fartuszek idealnie współgra z zasinioną cerą. Podkrążone oczy i wybroczyny na policzkach nadają całości świeżości i uroku. Och, zza roku wyłania się Tuwim! Przecież żadna Łódzka impreza nie mogłaby odbyć się bez tej osobistości. Jest nieco małomówny. Sześćdziesiąt lat pod ziemią trochę ostudziło jego poetyckie zapędy. Dzisiejszego wieczoru gościmy także dwóch mocno poobijanych fanów przeciwnych drużyn sportowych. Jak prawdziwe okazuje się teraz stwierdzenie, że miłość do klubu, to miłość do grobowej deski. Złamany kij baseballowy idealnie pasuje do rozbitej głowy, jednego z nich. Pikanterii naszemu spotkaniu nadają koleżanki, które swój żywot skończyły z rąk rozżalonych mężów i łatwo wpadających we wściekłość alfonsów. Wśród nich najbardziej znana Tanja Swietłana. W swojej brokatowej torebce szuka pigułek nasennych, które zapewniły jej wieczny odpoczynek. Rozmazany makijaż i krwista szminka to jej znaki rozpoznawcze. O samych osobistościach goszczących dzisiaj na naszej imprezie można byłoby pisać bez końca, ale cóż to…? Na stole czekają na nas przecież przekąski z zza światów! Wszystkim dobrze znane shoty z mózgami. Krwawa Mary, tym razem w szklance. Chociaż warto sprawdzić czy nikt nie zerka na nas z lustra. Słyszycie? Ktoś chrupie migdałowe ciasteczka, wyglądają jak paluchy Frankensteina – to chyba nie przypadek! Z kątów pokoju uśmiechają się do nas dyniowe lampiony, a z ich rozdziawionych paszczy na podłogę ścieka gęsta lepka ciecz. Nie mylicie się, to krew. Spójrzcie w górę, na PRLowskich kasetonach usadziły się całe roje nietoperzy! Przechodząc przez drzwi uważajcie by nie zaplątać się w pajęczynę. Na stole nie brakuje oczywiście gościa specjalnego. Pizzy przyozdobionej duchami z sera i krwią niewinnych klientów pizzerii. Ach, chyba zapomniałam wspomnieć, że w wannie odpoczywa topielec. Będzie wdzięczny jeśli nie będziecie mu przeszkadzać. Kiedy pływa zawsze ma czas na rozmyślenia. Grobowa atmosfera nie zwania nikogo z obowiązku tańca, trupy proszą trupy i bawimy się do białego rana!

  15. Zapraszam Was Kochani do siebie 26 krwawego miesiąca października 2013 roku duchów do dołączenia do ZOMBIE TEAM. Na wstępie przywita Was koszmarnie straszny wieniec na drzwiach wykonany w kształcie koła, na którym umieszczone zostaną czarne pióra w nich gałki oczne a na czarnej wycieraczce zobaczycie białą paskudną pajęczynę. Potem zaobserwujesz krwawe ślady rąk i stóp na lustrze. Całą ścianę salony pokrywać będą podarte firanki lekko przydymione na tą okazję z ogromnymi poszarpanymi dziurami na których ujrzycie pająki – duże i małe. Wśród nich poustawiana zostanie mroczna galeria zdjęć rodem z lat 40-tych. Starych, pożółkłych wręcz gnijących. Przy mrocznym stole w kolorach czerwieni i czerni zamieszczone będą czapki czarownic na których każdy zaproszony gość odnajdzie swoje imię. Z ogromnego prześcieradła zrobimy równie ogromnego ducha, który będzie urzędował całą imprezę w rogu drzwi do pokoju. Łańcuch zrobiony ze świecących czaszek będzie urzekał i zaskakiwał. Dzięki świecznikom możemy uzyskać grę światła i cienia. Upiorny efekt uzyskamy dzięki pajęczynom i nietoperzom na zasłonach.Dzieciaki mają ręcznie wykonane torty ba cukierki i gotową rolkę papieru, gdyby któryś sąsiad był niechętny łakociom. Czyli trick or treat . W balonach pod sufitem umieszczone będą zadania specjalnie przygotowane do krwawych kalambur, kiedy to dzielimy się na dwie drużyny – mężczyźni kontra kobiety. Tort wymarzyłam sobie w kształcie trumny. Czyż nie straszny? A ulubione danie dla dzieci i dorosłych a zarazem nie zawodne dzięki Wam najczęściej to PIZZA. na której mogą znaleźć się np duchy z malutkich mozzarelek, które roztopią się na pizzy z utworzą kleksy w kształcie duszków. Kostki lodu będą zrobione w specjalnych foremkach w kształcie wampirzych zębów. A napije będą podawane z czaszy zrobionej z połowy ogromnej dyni, gdzie umieścimy kostki lodu i butelki napojów. Pod sufitem umieścimy połowę czarownicy a mianowicie z parasola będą wystawały dwie wypchane w pasiastych rajstopach nogi wraz z butami. Nasze przebrania to PIRATKA i KOŚCIOTRUP. Zabawę przewiduję w głuchy telefon może z elementami pokazywania oraz SAŁATKĘ WAMPIRÓW. Pod tą tajemniczą nazwą kryje się zwykła sałatka owocowa, którą lubią wszystkie dzieci. Podana w sposób nietypowy i zrobiona własnoręcznie przez małych gości. Zawczasu trzeba przygotować wszystkie składniki – pokrojone i umieszczone w osobnych miseczkach. Każdy składnik powinien posiadać własną “straszną” nazwę. Podpisane karteczki umieszczamy na naczyniu. I tak na przykład pokrojony ananas może się nazywać – “zęby nietoperza”, brzoskwinia – “żabia wątróbka”, plastry bananu – “oczy węża” i tak dalej. Wszystkie dzieci zbierają się przy stole, na którym ustawiony jest pusty półmisek i w osobnych miseczkach składniki “strasznej potrawy”.Zadaniem prowadzącego jest na głos czytać “przepis” na sałatkę, zaś dzieci wrzucają zawartość poszczególnych miseczek do półmiska. Zwycięzca konkursów miesza sałatkę dużą łyżką i rozpoczyna degustację. Konkurs tańca również w planach. SERDECZNIE WAS ZAPRASZAM.

  16. Moja impreza HALOŁINOWA co roku zgrywa się idealnie z moimi urodzinami, co roku zbiera się straszna ekipa, która w piekielnym tempie rozrzedza swoją krew degustując mordercze ilości wOdy.
    Jako przystawka do tego wszystkiego zawsze jest odpowiedni poczęstunek, bo który wilkołak gardzi piekielnie ostrym jadłem?
    Tak po prostu bawią się wrocławscy studenci :)

  17. Mieszkamy w niedużej, ciemnej, otoczonej lasem kawalerce, za oknami, przez czarne kraty widać jedynie drzewa i spadające z nich ponure liście. Taki klimat sprzyja organizacji Halloweenowego party, jednak początek nocy duchów rozpocznie się nieopodal domu w oświetlonym jedynie kilkoma latarniami Teatrze leśnym, na którego skarpowatych scenach urządzimy pokaz upiornych strojów halloweenowych, a następnie słuchać będziemy mrożącej krew w żyłach opowieści, która rzekomo wydarzyła się w tym lesie. Aby wywołać wśród naszych gości dreszczyk emocji, opowieść przypieczętuje wybiegająca z lasu ciemna postać, która zaburzy swoim głośnym krzykiem panującą ciszę i porwie gości na zasłużony poczęstunek. klimatyczne mieszkanie, oświetlone kilkoma zniczami będzie kolejnym etapem halloweenowej nocy. Powitamy ich niebieskimi drinkami z pływającymi lodowymi szczękami oraz żelkowymi oczami. Na stole swoje miejsce zajmie pajęczynowy tort z pająkami, na które będą mogły się skusić dwa najstraszniejsze upiory. Cały wieczór towarzyszyć nam będzie mrożąca krew w żyłach muzyka, przy której będziemy tańczyć i jeść zasłużoną nagrodę. Jednak to jeszcze nie koniec tej nocy, obok naszego bloku znajduje się jeszcze jeden godny uwagi obiekt – opuszczony budynek starej telewizji i to właśnie tu chcemy porwać naszych najedzonych, ale zarazem wygłodniałych wrażeń gości, którzy w dwuosobowych zespołach poszukiwać będą zamieszczonych wcześniej wskazówek w celu odnalezienia skarbu – upiornej dynii, zapewnimy naszym potworą zarówno wiele strachu, jak i śmiechu, aby długo wspominali tegoroczne Halloween..

  18. Przyznaje, że halloween to wspaniała okazja by móc znowu poczuć się jak dziecko :) Absolutnie nie mam nic przeciwko maskaradzie. Obowiązkowo: samodzielne konstruowanie przebrań, rekwizytów i specyficznych smakołyków/ To znakomity pomysłem na urozmaicenie jesiennych wieczorów. Pamiętam ubiegłoroczne przyjecie u znajomych zorganizowane właśnie w klimacie halloween i sławetny “wywar czarownic” – poncz w blaszanym wiaderku, w którym pływała udekorowana pająkami sztuczna ręka…POLECAM, robi wrażenie!!
    Dajmy się ponieść fantazji, to naprawdę nie boli i nie zapominajmy, że wspomnień nikt nam nie odbierze. Imprezę zaczynamy w porze obiadowej…
    Stroje już przygotowane – maski zombie robimy z mężem osobiście z wykorzystaniem żelatyny i gliceryny :) Pierwsze testy wypadły pomyślnie, a malowanie to sama przyjemność hehehehe nawet dla Niego :)
    Dekoracja łazienki – odciski krwawych stóp i rąk na płytkach i w wannie….też wytestowane i naprawie zdają egzamin.
    Posiłki – zaczniemy pewnie niepozornie na ciepło dla przygotowania zoładka – zupka pikantna dyniowa z chili z grzankami oraz mięsne jelita – (w figlarnie ułożonym w brytfance cieście francuskim zapiekany farsz z mięsem mielonym, cebulką, pieczarkami). Będą też muffinki – na słono i na słodko. Sałatki tradycyjne – wystarczy je przyozdobić plasterkami ogórka z powycinanymi oczkami i groźna buźką i kilkoma fioletowymi makaronami. Dymiące martini, drink krwawy mózg (Grenadine, Irish Cream, likier brzoskwiniowy) i wino (oczywiście czerwone) w strzykawkach. Do drinków kostki lodu z dżdżowniczkami żelkowymi :) Sesja foto-obowiązkowo w plenerze. Mamy spory ogród więc pewnie zabawa w szukanie dyni będzie świetnym pomysłem – chowamy w ciągu dnia kilkanaście dyni w ogrodzie, jak się ściemni goście dostają świeczki i zasuwają w ich poszukiwaniu – każda dynia ma numerek i przewidziane są za jej odnalezienie słodycze. Po tych harcach z pewnością wskazana jest krwawa pizza!! Będzie tez konkurs na najbardziej przerażająca historię.
    Na pożegnanie każdy uczestnik otrzyma kawałek sernika dyniowego. Komuś przepis?? :)

  19. Tegoroczne Halloween zapowiada się naprawdę upiornie.
    Te duchy, te zjawy, te dynie… i wielka impreza!
    Ale bądźmy szczerzy – na ile upiorna może być impreza organizowana w cieplutkich, domowych wnętrzach, w których codziennie jemy obiady i spędzamy wieczory?
    Swoją halloweenową imprezę postanowiłam przenieść w plener. Akurat doskonale się składa, ponieważ nieopodal znajduje się wielki, stary park. Może nie ma w nim strasznego zamczyska ani opuszczonego cmentarza, ale i tak jest straszny. Wielkie, stare konary, mgła unosząca się nad stawem, złowieszczy krzyk ptaków i szelest liści – czy można chcieć czegoś więcej? Nie martwcie się, zadbam też o dynie i nagrobki (styropian i szary spray z pewnością zrobią rewelacyjny grób!), bez których żadne prawdziwe Halloween nie może się obejść.
    W listopadowy wieczór oczywistym jest, że piknik nie do końca się sprawdzi :) Ale nocna, upiorna gra – czemu nie? Planuję tajemnicze wskazówki i straszne zagadki dotyczące kultowych horrorów i seryjnych morderców. Będzie strasznie!
    Kto zbierze najwięcej trafnych odpowiedzi, nie pobłądzi w Koszmarnym Lesie i nie da się opętać Złośliwej Czarownicy, wygra. Przewiduję nagrodę główną w postaci statuetki Złotych Dyb – jest o co walczyć!
    Przysmakami się nie przejmuję – te wszystkie oczy wilkołaka i paluchy zombie zapewni PizzaPortal, nawet w środku upiornej nocy! :)

  20. Co roku, odkąd pamiętam, po Święcie Zmarłych moja rodzina przyjeżdżała świętować moje urodziny. Od kiedy zaś w Polsce spopularyzowało się Halloween, ten dzień jest zdecydowanie moją domeną.

    W tym roku moi przyjaciele otrzymają SMSem informację o ostatnim bezpiecznym miejscu, ostatnim bastionie ludzkości w świecie zaatakowanym przez zombie. Przebrani za nasze ulubione postacie z pop kultury – z filmów, seriali czy gier komputerowych, zbierzemy się kilka przecznic od mojego domu z jednym tylko celem: przetrwać! Inni ludzi to zombie, których musimy unikać. Nie wolno nam ich dotknąć! Mieszkam na 11 piętrze w bloku, a moje mieszkanie to nasze ostateczne schronienie. Winda? Zapomnijcie! To ruchoma pułapka! Biegniemy schodami! Sąsiad akurat wyrzuca śmieci? Aaaa, zombie, z powrotem, z powrotem!!!

    Po wpadnięciu w końcu do mojego mieszkania, zastaniemy osnute pajęczynami, oświetlone przyćmionym światłem wnętrze. Obrazy na ścianach będą przekrzywione, a na stole będą czekały… talerzyki okraszone „krwią” i kieliszki z żelkowymi oczami.

    Zaplanowałam cały scenariusz z wydarzeniami, które będą wymagały współpracy, kombinowania i gotowości do przeżywania ekscytujących przygód.

    A kiedy już zgłodniejemy i zdecydujemy się zamówić pizzę, pan dostawca będzie musiał najpierw udowodnić, że jest człowiekiem, a nie krwiożerczym mózgożercą! A potem dostanie zasłużony, solidny napiwek :)

  21. Trochę sąsiadom poprzeszkadzamy, ale tylko raz do roku zza światów powracamy!

    W naszym domu strachów gościmy tylko mroczne stwory, wszelkiej maści potwory. Sfinks u drzwi wejściowych staje i zagadki każdemu z potworów zadaje. Gdy stwory matoły odpowiedzi nie znają to srogie kary Sfinksa na nich czekają. Dracula muzycznie te imprezę rozhula. Za barem Frankenstein stanie i czeka nas niezłe ponczu chlanie. W nocy o północy gdy potwory już nabiorą mocy pójdą psocić i świrować by świat cały opanować.
    Wielu gości z trumien powstało, a gospodarzom – mumiom kasy na jedzenie nie zostało.

  22. Jak co roku urządzamy z siostrą Halloween 31 października.
    W tym roku postanowiłyśmy zorganizować imprezę w dom pod Warszawą. W okolicy są głównie sady i pola, jest tam tylko kilka domów. Planujemy udekorować cały dom i ogród. Ogród przemienimy w cmentarz. Znajdą się w nim własnoręcznie robione nagrobki oraz trupie czaszki, całość ozdobiona będzie zniczami. Na ganku ustawione będą lampiony zrobione z dyni. Znajduje się na nim również krzesło, w którym zasiądzie witający gości zombie. Wchodząc do małego, ciemnego przedpokoju trzeba uważać aby nie zaplątać się w liczne pajęczyny. Następnie wchodzi się do kuchni, w której przenosimy się w świat serialowego Dextera. Na stole owiniętym folią, leży poćwiartowany człowiek. Ściany oraz podłoga w kuchni całe pokryte są folią zachlapaną krwią. Po wyjściu z kuchni idziemy do salonu. Pierwsze na co zwrócimy uwagę to przerażające krzyki dochodzące spod schodów. W pokoju jest ciemno, jedyne co oświetla pokój to świeczki i duży lampion z dyni stojący na stole. Na tym samym stole stać będą półmiski ze ”strasznym” jedzeniem, między innymi będą to odcięte palce, robaki, kości i poncz z pływającymi w nim gałkami ocznymi. Pokój udekorowany jest również pajęczynami i pełno w nim duchów. Gdy krzyki ucichną włącza się mroczna muzyka i można zaczynać zabawę.
    Razem z siostrą ucharakteryzujemy się na trupy. Ja będę nieszczęśliwą panną młodą która została zastrzelona w drodze do ołtarza, kula trafiła prosto w serce. Moja siostra będzie kobietą która wykrwawiła się po ciosach zadanych nożem.

  23. Powszechnie znanym i lubianym motywem imprez Halloween są trupy, dynie, trumny etc. etc.
    Na mojej imprezie, oprócz wyżej wymienionych do wystroju należałyby dodatkowo, straszące ludzi gałęzie, różne plakaty z zombie w roli głównej, jak również to czego nie może zabraknąć, czyli kościotrupy i trumny,a kto wie, może i jakiś duch od czasu do czasu nawiedzi naszą imprezę w poszukiwaniu pysznego jedzenia.
    Wyżej opisany wystrój, to jednak tylko wstęp do tego co czeka wszystkich którzy będą uczestniczyć w tej imprezie. Dlaczego wstęp? Bo to tylko wystrój korytarza.
    W pomieszczeniu gdzie atmosfera imprezy będzie gęstnieć wraz z unoszącym się dymem wśród przenikliwej czerwieni na ścianach, jak również we wszelkiego rodzaju naczyniach na trunki będzie można znaleźć takie atrakcje jak nagrobki, straszne sceny z różnych filmów/ wideoklipów wyświetlane podczas imprezy. Wszystko to okraszone będzie wystrojem bardziej upiornym niż na wstępie, ponieważ nie może tu zabraknąć wszelkiego rodzaju ludzkich czaszek, porozrywanych starych pluszaków, które należały do dzieci jeszcze nie tak dawno leżących w wózku, który to będzie straszył gości na wejściu.
    Czymże byłby cały ten wystrój, jeżeli nie jedynie klimatem który ma nadać odrobiny atrakcji do głównego motywu, jakim będą upiorne znane postacie z bajek i gier dla dzieci w wersji pośmiertnej.
    I tak na przykład nie może i nie zabraknie takich postaci jak upiorna Królewna Śnieżka, czy też sfatygowany i świeżo odkopany bohater ratujący księżniczki hydraulik Mario.
    A teraz przedstawiam punktowy opis wydarzenia:

    Nazwa imprezy: Bajeczna kraina zombie

    Motyw przewodni:
    Znane postacie z bajek lub gier.

    1. Wystrój:
    Korytarz:
    – z wnęk wylatujące gałęzie po nadepnięciu na linę
    – plakaty z zombie postaciami na ścianach
    – kościotrup
    – stroboskop
    – plakat na suficie podświetlony słabo palącą się żarówką, na zmianę palącą się
    – wykładzina ze sztuczną krwią
    – ludziki nadmuchiwane
    – dymnice /suchy lód
    – trumna z kartonu
    – sztuczne nietoperze i pająki
    – lampiony
    – dynie
    – trupia czaszka
    – taśma dwustronna, klej, sznurki
    Biuro:
    – materiał bordowy na ściany, sufit
    – lampa UV
    – na łóżku trumna
    – na rzutniku film zombie
    – wózek dziecięcy z piaskiem
    – podświetlany kontur postaci
    – pluszaki porozrywane
    – części dziecka w wózku
    – plastikowa łopata
    – robaki
    – nagrobki na ścianie

    + wysyłanie upiornych wiadomości SMS z nieznanego numeru do zaproszonych osób

    Zabawy:

    – owijanie uczestnika papierem toaletowym (na wzór mumii) na czas.
    – Piniata z robakami, ziemią, kośćmi
    – picie soku pomidorowego z kieliszków bez użycia rąk

    Straszna Królewna Śnieżka:
    Ubiór:
    • Żółta spódnica do ziemi, niebieska koszula z bufiastymi rękawami i białym wysokim kołnierzem. Całość lekko poszarpana, podziurawiona, splamiona sztuczną krwią.

    • Na kruczoczarnych roztrzepanych włosach czerwona opaska z przytwierdzonym do niej na wpół zgnitym jabłkiem z którego wychodzi robaczek.

    • Do pasa (lub też w dłoni) przytwierdzona (za włosy) głowa jednego z krasnali. Krasnal z szyją na której jest odcisk zębów wampira i tym samym krasnal ten będzie miał wystające z ust kły, będzie bez jednego oka i wielkim czerwonym nosem.

    • Makijaż: jasny puder, całe czarne soczewki do oczu, ciemna oprawa brwi i oczu zakrwawione usta.

    Zombie Mario:
    • ubiór standardowego Mario z gry okraszony “pośmiertnymi” dodatkami w stylu ziemi, odpowiedniego makijażu
    • dodatkowo narzędzia hydraulika, autentyczny lub wykonany ze styropianu (dla bezpieczeństwa) wielki klucz francuski.

  24. Mglisty wieczór w szarym środkowoeuropejskim mieście.
    Na najwyższym piętrze szarego wieżowca na końcu korytarza znajdują się uchylone drzwi.
    Z wnętrza pada poblask świec. Dla nieznającego się laika, albo szukającej romantyczności dziewczyny wygląda to jak przygotowanie do spokojnej kolacji we dwoje.
    Gdyby jednak przypatrzyć się bliżej można dostrzec, że blask świec nie ma klasycznego ciepłożółtego koloru, ale jest czerwony, a niektórych miejscach zielony. Trupiozielony. Trudno się temu dziwić, pochodzi on ze zniczy ukradzionych na starym cmentarzu i to wyłącznie z grobów przy najdalszym i najstarszym jego płocie.
    Do wieżowca napływają wciąż nowe postacie. Nawet monitorujące osiedle emerytki nie są wstanie dostrzec ich twarzy ukrytych w kapturach, za wielkimi szkłami ciemnych okularów, a niekiedy pod rondami staromodnych kapeluszy.
    Wpatrzone w nich oczy dostrzegą jednak coś niepokojącego. Błysk nienaturalnie bladej skóry, wilcze ucho wystające spod kaptura lub piękna twarz nieodbijająca się zupełnie w szybach pobliskiego spożywczaka.
    Wszystkie te postaci snują się powoli w kierunku uchylonych drzwi na ostatnim piętrze.
    Z wnętrza mieszkania zaczynają dobiegać złowrogie śmiechy, dyskusje toczone w nieznanych językach i ciche dźwięki pieśni o których świat powinien zapomnieć.
    Najstarsi mieszkańcy wieżowca przypominają sobie, że w mieszkaniu na końcu korytarza zawsze działy się dziwne rzeczy. Zwykle słychać było z niego gwar rozmów, jednak dwa razy w roku w lutym i czerwcu, na około 2 tygodnie wszystko zamierało i słychać było z niego jedynie głuchą ciszę, przerywaną jedynie potępieńczymi jękami. Wspominają stare plotki o tym, że na mieszkaniu ciąży klątwa nieznanego robotnika z czasów wielkich budów, który zniknął w nim bezpowrotnie w towarzystwie kilku butelek fioletowej ambrozji. Nikt nie wiedział co stało się z nim potem.
    Nagle w mieszkaniu ucichły dziwne dźwięki. Ich miejsce zajęły ciche, ale niezwykle silnie naznaczone emocjami szepty. Pani Lucynie z 9 piętra udało się usłyszeć tylko jedno przerażające zdanie: “Zaraz zjemy – stają się coraz pyszniejsi”… Starsza pani zagrzebuje się głębiej w ciepłej pierzynie i nieco głośniej podkręca swoje ukochane radio, tylko ono może ją uratować od strasznych myśli, które ją nachodzą na myśl o tym, co za chwilę stanie w nawiedzonym mieszkaniu.
    Szybkie kroki coraz bardziej zbliżają się do mieszkania na końcu korytarza. Cały blok zamiera nasłuchując co wydarzy się dalej. Nikt nie śmie jednak wyjrzeć zza własnych drzwi i ostrzec nieszczęśnika. Za bardzo boją się o samych siebie. Nie chcą stać się kolejna… ofiarą.
    Nagle kroki cichną, sekundę później ciszę rozcina przeraźliwy dzięki dzwonka.
    Drzwi ze skrzypnięciem otwierają się i rozlega się entuzjastyczny krzyk:
    “Jedzenie z PizzaPortal już jest!!!”

  25. Powszechnie znanym i lubianym motywem imprez Halloween są trupy, dynie, trumny etc. etc.
    Na mojej imprezie, oprócz wyżej wymienionych do wystroju należałyby dodatkowo, straszące ludzi gałęzie, różne plakaty z zombie w roli głównej, jak również to czego nie może zabraknąć, czyli kościotrupy i trumny,a kto wie, może i jakiś duch od czasu do czasu nawiedzi naszą imprezę w poszukiwaniu pysznego jedzenia.
    Wyżej opisany wystrój, to jednak tylko wstęp do tego co czeka wszystkich którzy będą uczestniczyć w tej imprezie. Dlaczego wstęp? Bo to tylko wystrój korytarza.
    W pomieszczeniu gdzie atmosfera imprezy będzie gęstnieć wraz z unoszącym się dymem wśród przenikliwej czerwieni na ścianach, jak również we wszelkiego rodzaju naczyniach na trunki będzie można znaleźć takie atrakcje jak nagrobki, straszne sceny z różnych filmów/ wideoklipów wyświetlane podczas imprezy. Wszystko to okraszone będzie wystrojem bardziej upiornym niż na wstępie, ponieważ nie może tu zabraknąć wszelkiego rodzaju ludzkich czaszek, porozrywanych starych pluszaków, które należały do dzieci jeszcze nie tak dawno leżących w wózku, który to będzie straszył gości na wejściu.
    Czymże byłby cały ten wystrój, jeżeli nie jedynie klimatem który ma nadać odrobiny atrakcji do głównego motywu, jakim będą upiorne znane postacie z bajek i gier dla dzieci w wersji pośmiertnej.
    I tak na przykład nie może i nie zabraknie takich postaci jak upiorna Królewna Śnieżka, czy też sfatygowany i świeżo odkopany bohater ratujący księżniczki hydraulik Mario.
    A teraz przedstawiam punktowy opis wydarzenia:

    Nazwa imprezy: Bajeczna kraina zombie

    Motyw przewodni:
    Znane postacie z bajek lub gier.

    1. Wystrój:
    Korytarz:
    – z wnęk wylatujące gałęzie po nadepnięciu na linę
    – plakaty z zombie postaciami na ścianach
    – kościotrup
    – stroboskop
    – plakat na suficie podświetlony słabo palącą się żarówką, na zmianę palącą się
    – wykładzina ze sztuczną krwią
    – ludziki nadmuchiwane
    – dymnice /suchy lód
    – trumna z kartonu
    – sztuczne nietoperze i pająki
    – lampiony
    – dynie
    – trupia czaszka
    – taśma dwustronna, klej, sznurki
    Biuro:
    – materiał bordowy na ściany, sufit
    – lampa UV
    – na łóżku trumna
    – na rzutniku film zombie
    – wózek dziecięcy z piaskiem
    – podświetlany kontur postaci
    – pluszaki porozrywane
    – części dziecka w wózku
    – plastikowa łopata
    – robaki
    – nagrobki na ścianie

    + wysyłanie upiornych wiadomości SMS z nieznanego numeru do zaproszonych osób

    Zabawy:

    – owijanie uczestnika papierem toaletowym (na wzór mumii) na czas.
    – Piniata z robakami, ziemią, kośćmi
    – picie soku pomidorowego z kieliszków bez użycia rąk

    Straszna Królewna Śnieżka:
    Ubiór:
    • Żółta spódnica do ziemi, niebieska koszula z bufiastymi rękawami i białym wysokim kołnierzem. Całość lekko poszarpana, podziurawiona, splamiona sztuczną krwią.

    • Na kruczoczarnych roztrzepanych włosach czerwona opaska z przytwierdzonym do niej na wpół zgnitym jabłkiem z którego wychodzi robaczek.

    • Do pasa (lub też w dłoni) przytwierdzona (za włosy) głowa jednego z krasnali. Krasnal z szyją na której jest odcisk zębów wampira i tym samym krasnal ten będzie miał wystające z ust kły, będzie bez jednego oka i wielkim czerwonym nosem.

    • Makijaż: jasny puder, całe czarne soczewki do oczu, ciemna oprawa brwi i oczu zakrwawione usta.

    Zombie Mario:
    • ubiór standardowego Mario z gry okraszony “pośmiertnymi” dodatkami w stylu ziemi, odpowiedniego makijażu
    • dodatkowo narzędzia hydraulika, autentyczny lub wykonany ze styropianu (dla bezpieczeństwa) wielki klucz francuski

    PS: Opublikowane wczoraj, wieczorem. Z jakiegoś powodu nie zostało zaakceptowane…

Leave a Reply

(*) Required, Your email will not be published


*