Pizza prosto z telewizora

Napisano o nas!

1

Zaczynali w Szwecji, teraz przenieśli się do Polski. Proponują posiłki zamawiane przez internet, Iphone’a i telewizor.  Lech Kaniuk wyjechał z rodzicami do Szwecji w 1985 r., kiedy miał rok. Tam dorastał i uczył się. Mimo że ojczyzny nie pamięta, świetnie mówi po polsku. – Mama bardzo dbała, żebym nie stracił kontaktu z językiem.

Studiował na Lulea University of Technology. Z trzema szwedzkimi kolegami próbował wymyślić sposób na sprzedawanie jedzenia na wynos przez internet. Pomysł nie był nowy. Wiele restauracji dawało już taką możliwość.

– Najczęściej odbywało się to za pomocą strony internetowej i maila. To dla pracowników restauracji duży kłopot. Trzeba regularnie sprawdzać skrzynkę, a później odpowiadać na listy – opowiada Kaniuk.

Studenci najpierw stworzyli stronę internetową, przez którą można było zamawiać jedzenie. Podpisywali umowy z restauracjami, które płaciły prowizję od każdego klienta. – Portal był lepiej dopracowany niż większość rozwiązań stosowanych przez restauracje. Na przykład można było zapłacić za posiłek przez internet, dzięki czemu zamówienie mógł złożyć ktoś, kto nie ma przy sobie gotówki – mówi Kaniuk.

Część lokali gastronomicznych nie miała jednak komputera z dostępem do internetu.

Młodzi przedsiębiorcy zdecydowali się więc rozdawać im laptopy. – To był błąd. Co chwila odbieraliśmy telefony. A to że się system zawiesił, a to że komputer nie działa. Zamiast zajmować się dostarczaniem jedzenia, staliśmy się telefonicznym serwisem sprzętu – wspomina biznesmen.

Mimo że dotychczasowe rozwiązania nie były doskonałe, studenci wiedzieli, że alternatywa, jaką jest telefoniczne składanie zamówienia, jest jeszcze gorsza. Dla restauracji klient zamawiający przez internet jest dużo mniej uciążliwy. – Dzwoniący bardzo często nie wie, co chce kupić. Nie zna menu i zastanawia się nad wyborem podczas rozmowy telefonicznej. Takie połączenie zabiera dużo czasu, w którym pracownik mógłby robić co innego – tłumaczy Kaniuk. – Notatki wówczas robione często są pokreślone i nieczytelne. A kiedy trafiają do kucharza, zdarzają się pomyłki.

Dlatego jego firma skonstruowała urządzenie, które wygląda jak kasa fiskalna. Kiedy na stronie internetowej klient złoży zamówienie, w restauracji drukuje się paragon z informacją kto zamawia, adresem dostawy, samym zamówieniem i wysokością należności. Wystarczy nacisnąć jeden przycisk i wiadomość, ile klient będzie czekał na realizację zamówienia, pojawi się na jego monitorze. – Dzięki naszemu systemowi jedzenie mogą zamawiać osoby, które nie mają przy sobie gotówki, bo można płacić online – zachwala Kaniuk.

W Szwecji pomysł chwycił. Uruchomiony w 2006 roku portal OnlinePizza.se szybko zdobywał rynek. Młodzi przedsiębiorcy zdecydowali się na zagraniczną ekspansję. W 2009 roku weszli z interesem do Polski. Na miejsce inwestycji wybrali Łódź. Dlaczego? – Tu znajdują się centrale największych sieci restauracji i pizzerii. Presto, Sphinx, Gruby Benek, Da Grasso to łódzkie marki. Chcieliśmy być blisko nich – mówi Lech Kaniuk, który jest dyrektorem zarządzającym firmy Pizzaportal.pl.

Kiedy zaczynał, tylko 300 restauracji w kraju miało możliwość zamawiania posiłku online. Dzisiaj firma ma podpisane umowy z ponad tysiącem klientów.

Każdego dnia przez stronę internetową Pizzaportal.pl zamawianych jest kilka tysięcy posiłków. Pomieszczenie zajmowane w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 276 już nie wystarcza. – Przygotowujemy się do wynajęcia całego piętra – zdradza dyrektor.

Mimo że interes idzie świetnie, pierwsze zyski planowane są dopiero w 2013 roku. – To duża inwestycja. Cały czas rozwijamy dział sprzedaży. Dużo idzie też na marketing. W tym roku udało nam się przejąć trzech największych konkurentów – chwali się menedżer.

Najnowszą usługą Pizzaportal.pl jest możliwość zamawiania posiłków przez telewizor. Abonenci niektórych operatorów mogą przy użyciu pilota do telewizora zamówić pizzę czy sushi. – Zamawianie jedzenia przez telewizor zyskuje coraz więcej zwolenników. Wartość koszyka zakupów z telewizora jest prawie dwa razy wyższa niż przez portal internetowy – zdradza Kaniuk. Młodzi przedsiębiorcy stworzyli też wersję na Iphone‘a. – Nie spodziewaliśmy się, że będzie aż tak popularna. W iTunes w kategorii darmowych aplikacji lifestyle’owych jest na pierwszym miejscu w Polsce – chwalą się

2

Źródło

Leave a Reply

(*) Required, Your email will not be published


*