Fit&Green – wywiad z restauracją FIT

^122E350A9038AE257254B84BF1AEF03F6091A6D9E0BCB8B440^pimgpsh_fullsize_distr

Fit&Green to, jak sami o sobie mówią, wegetariańsko-wegańskie bistro z opcją bezglutenową w przystępnej cenie.

W ich ofercie, zwolennicy zdrowego jedzenia mogą znaleźć wszystko – od sałatek po wegańskie burgery!
1. Jak zaczęła się Wasza przygoda ze zdrową kuchnią? Skąd pomysł na dania FIT w menu? 

Prowadzimy aktywny tryb życia. Regularnie uprawiamy sport, więc zdrowe posiłki to nasza codzienność. Oczywiście nie zawsze tak było. Pamiętam na przykład studencką dietę :) Idąc ul. Noakowskiego przy Politechnice [Warszawskiej] zdaliśmy sobie sprawę z tego, że brakuje tam właśnie miejsca, gdzie można zjeść sałatkę, wypić witaminy, posmakować zupy jak u mamy, na wywarze. Rozumiejąc błędy, małe grzeszki w odżywianiu, chcieliśmy dać tym młodym ludziom z Politechniki alternatywę. Tak właśnie powstało Fit&Green. I zadziałało!

rsz_received_10205400712731103

2. Wasze popisowe danie, które przekona niemal każdego do zdrowej kuchni to…

…nasze burgery z kaszy jaglanej bądź soczewicy. Często słyszymy: “Uwielbiam mięso, ale dały radę. Bardzo dobre”. Te słowa są nagrodą samą w sobie.rsz_received_10205400707450971

3. Gdybyście mieli wskazać jeden niezastąpiony składnik w Waszej kuchni, co by to było?

Coś, bez czego nie moglibyśmy się obyć… to kasza jaglana, bo bez niej nie byłoby flagowych burgerów Fit&Green. Nie możemy jednak zapomnieć, tu trochę ogólnie, o warzywach. Na nich oparta jest nasza kuchnia.

4. Największe wyzwanie w prowadzeniu restauracji serwującej dania FIT to…

Na początku najtrudniej było przekonać innych, że można jeść zdrowo, lekko i smacznie, a jednocześnie do syta. Często przekonywaliśmy pesymistycznie nastawionych klientów, że nie jest potrzebny kotlet z mięsa, by można było się najeść.

rsz_received_10205400706570949

5. W jaki sposób wybieracie swoich dostawców? Jakimi wartościami kierujecie się w tym wyborze?

W takim biznesie musimy być pewni, że możemy na kimś polegać. To musi być współpraca oparta na zaufaniu. Musimy wiedzieć, że towar, który otrzymamy będzie świetnej jakości, że nasze warzywa będą świeże. Dlatego każdego dnia przed otwarciem do Fit&Green przyjeżdżają produkty, co do których jesteśmy po prostu pewni.

6. Najbardziej ekscentryczne życzenie Klienta do zamawianego posiłku to…

Bywają w tej branży różne sytuacje :) Kiedyś zdarzyło nam się, że klientka poprosiła o burgera na sałacie – jak na razie nic dziwnego. Na sałacie, ale bez sałaty, ponieważ nie może jeść “zielonego”. To nie koniec. Poprosiła również, żeby z tego kotlecika powyjmować niektóre składniki. Jeżeli dobrze pamiętam chodziło o suszone pomidory. A na koniec dodam, że sos miał być wegański, niesłodki i również o określonym składzie. Uśmiechnąłem się i zrobiłem, co w mojej mocy. Mam nadzieję, że klientka ma pozytywne wspomnienia. Każdy klient Fit&Green jest przede wszystkim naszym gościem.

rsz_received_10205400687650476

7. Jaki Waszym zadniem będzie nowy trend w kuchni FIT na nadchodzące lata?

Widzimy, że ludzie coraz bardziej dbają o to jak wyglądają i co jedzą. Bardzo nas cieszy widok świadomego konsumenta. Sądzimy, że tendencja wzrostowa zainteresowania miejscami ‘fit’ nie jest modą, a przyszłością. Nie jest to trend wiosenny, a styl życia. I to będzie właśnie ten kierunek. Ludzie coraz świadomej będą sięgać po produkty pełnowartościowe, zdrowe, lokalne i nieprzetworzone. Wszyscy pamiętamy zapach i smak pomidora od babci, cioci lub nawet rodziców z ogródka. Sam, kiedy robię zakupy, to zawsze pocieram pomidory i wącham….i nadal szukam tego dzieciństwa. Widzę jednak, że jest na to szansa, bo lokalni rolnicy coraz częściej stawiają na jakość, a nie ilość.

Na nasze pytania odpowiadał Pan Jacek Kostkowski.

Leave a Reply

(*) Wymagane, Twój email nie zostanie opublikowany


*